Co wolałbyś usłyszeć: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego” (Mk 12, 34a), czy może "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju" (Łk 23, 43)? Dzisiejsza Ewangelia podobnie jak każda inna prowadzi nas do spotkania z Paschą Jezusa Chrystusa. Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa jest jedynym kerygmatem chrześcijaństwa. Jak zatem nie pozostać "tylko" na pochwale, że jesteśmy niedaleko, ale aby już mieć miejsce w królestwie Bożym?

Pan Bóg jasno pokazuje nam dzisiaj, które przykazanie jest najważniejsze - miłowanie Boga. Jednakże nie funkcjonuje ono samoistnie, ale zawsze w połączeniu z miłowaniem bliźniego. Miłość Boga i miłość człowieka. Dwie miłości tak bardzo niekochane. Za o. Bronisławem Mokrzyckim możemy zawołać dzisiaj: "Miłość nie jest kochana". Popatrz na swoje życie - ile w nim braku miłości, takiej prawdziwej i jedynej. Jaka to jest ta jedyna miłość? Ewangelia św. Marka przygotowuje nas na spotkanie z miłością, o której mowa w dzisiejszej perykopie. Chodzi oczywiście o miłość na krzyżu - dobrowolny dar z siebie. Jezus Chrystus ukochał nas Swoją Miłością, która przejawia się w służbie i całopalnej ofierze z Samego Siebie - do końca, bez warunków i gwiazdek w kontrakcie. Od momentu śmierci i zmartwychwstania Jezusa to będzie jedyny wzór miłości dla nas - nigdy nie będzie innego, bo "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" (J 15, 13).

Spójrzmy na swoje serce. Ile w ostatnim czasie mieliśmy okazji do ofiarowania miłości, a nie zrobiliśmy tego? Jak wielu ludziom nie opowiedzieliśmy o Bogu? Jak wielu nie chcieliśmy pomóc ze względu na swój egoizm?

"Weź, Panie i przyjmij
całą wolność moją,
pamięć moją i rozum,
i wolę mą całą,
cokolwiek mam i posiadam.
Ty mi to wszystko dałeś - 
Tobie to, Panie, oddaję.
Twoje jest wszystko.
Rozporządzaj tym w pełni
wedle swojej woli.
Daj mi jedynie
miłość twą i łaskę,
albowiem to mi wystarcza. Amen."

św. Ignacy Loyola, "Ćwiczenia Duchowne": 234

ks. Dawid Siwak