Ruch Światło-Życie Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

szczesliwy mezczyznaJak ja, jako młody, czuję się w Kościele? Z pozycji 15-latka niezwykle ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie, jednak Bóg dał mi możliwość służenia przy ołtarzu jako ceremoniarz, więc z pewnością będzie to nieco prostsze. Tak naprawdę, na obecnym etapie mojego życia, co chwilę coś odkrywam. Czuję się jak małe dziecko, ponieważ dopiero teraz dociera do mnie, co tak naprawdę dzieje się na ołtarzu. Jako ceremoniarz czuję się świetnie prowadząc zbiórki dla aspirantów i ministrantów. Ogromną przyjemność sprawia mi przekazywanie im wiedzy, którą posiadam, a następne widzenie ich służących przy ołtarzu. Dzięki temu czuję się potrzebny w Kościele.

Wspólnota Kościoła daje mi również wiele poprzez wyjazdy na lodowisko czy pizzę. Wiary dodają mi ludzie, którzy pytają mnie o rzeczy związane z liturgią oraz dzieci, które interesują się wieloma rzeczami znajdującymi się w prezbiterium. Dostrzegam ogromną moc Boga poprzez to, że byli ministranci, którzy odeszli od służby przy ołtarzu, dalej przychodzą do kościoła. Dużo daje mi wspólne sprzątanie kościoła, strojenie przed Bożym Narodzeniem itp. Ludzie, którzy przychodzą pomagać, nie traktują mnie jak dziecko – cieszy mnie to bardzo, ponieważ mogę pomagać z całych sił, a nie być tylko chłopcem do przynoszenia materiałów.

Dużą rolę w moim życiu odgrywa Wspólnota Oazowa, która prężnie działa i rozwija się w naszej parafii. Również ja jestem zaangażowany w prowadzenie Oazy Dzieci Bożych i sprawia mi to naprawdę wiele przyjemności – jest to też przyjemna odskocznia od codziennego życia. Oaza stworzyła również stronę na Facebooku na którą piszę artykuły oraz zamieszczam intencje oraz ogłoszenia parafialne. Dzięki różnym wyjazdom wspólnotowym czujemy się naprawdę zżyci. Oaza daje mi wiele, ale często mam ochotę od niej odejść. Jednak za każdym razem, kiedy chcę to zrobić, Bóg stawia na mojej drodze ludzi i pokazuje mi co mogę dzięki niej zyskać i co mi ona już dała.

Wspólnota daje mi wiele możliwości rozwoju duchowego. Na moich pierwszych rekolekcjach oazowych w Paradyżu poznałem animatorów grających na gitarze. Zafascynowałem się tym i od tamtego czasu uczę się grać u Sióstr Jezusa Miłosiernego. Mając jedną lekcję w tygodniu wiele się uczymy, a przy tym dobrze się bawimy. Dzięki wszystkim tym rzeczom oraz dzięki Bogu świetnie czuję się w Kościele i myślę, że moja wiara będzie się rozwijać i będę ją przekazywał innym.

Dominik Mucha