„Niepokalana jest dla mnie najdoskonalszym wzorem Nowego Człowieka oddanego całkowicie w Duchu Świętym Chrystusowi, Jego słowu i dziełu; Dlatego oddaję się Jej, rozważam z Nią w różańcu tajemnice zbawienia i naśladuję Ją.” 

Kończąc nasze rozważanie o pierwszym kroku, zadałem Tobie pytanie – jaka będzie twoja odpowiedź na to co zrobił dla Ciebie Jezus. Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać. Jesteśmy wezwani do osobowej relacji z Chrystusem, do zanurzenia się w Niego tak, abyśmy już nie sami żyli, ale żeby żył w nas Chrystus (Ga 2,20). Ale jak to osiągnąć? Odpowiedź daje nam Maryja, stoi przed nami jako przykład najpiękniejszej odpowiedzi na miłość Boga.

Już samo pierwsze zdanie drogowskazu wyjaśnia nam, na czym powinna polegać postawa Maryjna chrześcijanina. To w Jezusie jest nasze zbawienie i to na imię Jezus zgina się każde kolano. Ale mamy być też jak Matka Boża, w ciągłym zasłuchaniu w Słowo Boże, ustawieniu w centrum swojego życia Chrystusa i działaniu w taki sposób, aby Duch Święty mógł z nami współpracować. Mamy czerpać przykład z Jej postawy.

Co oznacza być oddanym w Duchu Świętym? Z Matką Bożą najczęściej kojarzy się nam kolor niebieski, ale w licznych obrazach ukazujących Maryję, bardzo często widzimy również kolor zielony, pokazujący nam, że jest Ona oblubienicą Ducha Świętego. W pozdrowieniu, którym obdarzył Ją anioł w momencie zwiastowania, usłyszała, że jest pełna łaski (Łk 1,28). Przez zupełną wolność od grzechu, mogła w pełni współpracować z Duchem Świętym, a w Nim umieścić Chrystusa w centrum swojego życia.

Dzięki ofierze Jezusa na krzyżu, mamy dziś dostęp do sakramentów i możemy być pełni łaski, a wówczas, podobnie jak nasza Mama, możemy pozwolić, żeby Duch Święty prowadził nas i skupiał nasze życie na osobie Jezusa. Katechizm Kościoła Katolickiego nazywa ten stan dyspozycją budującą Kościół, otwierającą nas na pełnię życia Bożego. Ponadto wskazuje dwa warunki, które muszą nastąpić, abyśmy ten stan w sobie utrzymali. Pierwszym jest wolność od grzechu płynąca z sakramentu pokuty, a drugim jedność z Bogiem płynąca z eucharystii (KKK 1996-2004). Każdy grzech, a w szczególności grzech ciężki, zrywa nasza łączność z Bogiem, powoduje, że tracimy stan łaski uświęcającej, dlatego tak ważne jest, abyśmy starali się być nieskazitelni przed Panem, tak jak czysta była Niepokalana – stać się nowym człowiekiem.

Niesamowite, że w Biblii jest tak mało wypowiedzi Maryi, a zarazem tak wiele heroicznych czynów, których dokonała. Będąc w ciąży przemierza około 120 km do swojej krewnej Elżbiety, żeby jej pomóc, a z małym Jezusem uciekła aż do Egiptu, mając tylko 12 lat. Wie, co znaczy nędza, co znaczy stawiać swoje życie na szali, ryzykowała wszystkim, bo tak mówił Bóg, któremu w pełni ufała. Z więzi z Duchem Świętym wynikało uzdolnienie do wsłuchania się w Słowo Boże i przejście ze słuchania do czynu. Tak mała ilość Jej wypowiedzi w Ewangeliach pokazuje styl działania Matki Bożej. W pierwszej kolejności jest to zasłuchanie w Boga, który mówi o swoich planach, a następnie wypełnienie tego, do czego została wezwana. Jako pierwsza dostrzega ludzkie troski i wyprasza u Jezusa interwencję. Jednocześnie wskazuje na swojego Syna, aby to On był uwielbiony, stał w centrum.   

Ten sam schemat ma miejsce w modlitwie różańcowej. Gdy odmawiamy „zdrowaśki”, w centrum jest imię Jezus. Rozważając kolejne tajemnice, wraz z Maryją zanurzamy się w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Zbawiciela. Dlatego właśnie modlitwa ta jest tak akcentowana w naszej formacji.

Św. Maksymilian Maria Kolbe nauczał, że istota kultu Maryjnego polega na łączeniu się z Maryją w postawie służby wobec słowa Bożego i woli Bożej. Postawie, gdzie nasza wola musi się zrównać z wolą Niepokalanej, tak jak Jej wola jest zjednoczona z wolą Chrystusa.

Jednym z ważniejszych miejsc dla nas oazowiczów jest figura Niepokalanej w Krościenku. Matka Kościoła obserwuje kolejne pokolenia, które gromadzą się na Kopiej Górce. Ta, która jest królową Nieba i Ziemi, która miażdży głowę szatana, jako pierwsza oddana jest w pełni trosce o każdego z nas. Dlatego też od zarania dziejów wierni chrześcijanie chcą mieć ją blisko, tworząc liczne wizerunki Maryi. Wszyscy kochamy Panią z Częstochowy, albo jeszcze bardziej „naszą” patronkę z Rokitna. Bliski związek uczniów Jezusa z Jego Matką został przypieczętowany podczas testamentu z krzyża. To Ona słyszy najpierw posłanie, aby adoptować Kościół.  Pierwszym papieżem był Piotr, ale Maryję jako Matkę przekazano temu, kto miłował najbardziej – Jan (J 19,25-27).

Pisząc to mam również czas na własną refleksję. Maryjo nie bądź zła na mnie, że przysypiam na różańcach i tak rzadko nucę Maryjne pieśni, ale staram się żyć jak Ty. Nie zawsze pamiętam, żeby zapytać, co tam u Ciebie, co słychać u mojej Mamy.  Mimo to staram się, aby było mi zawsze zielono, bez grzechu trwając z Duchem Świętym, inspirować się Jego głosem w sercu. Od Ciebie się uczę, co znaczy zasłuchanie w Słowo Boże i choć brakuje mi Twojego heroizmu, wiem, że Duch mnie wszystkiego nauczy. Pilnuję, żeby Jezus był w centrum mojego życia, tak bardzo kocham Twojego Syna. Matko Kościoła, moja Mamo, oddaję Tobie siebie i wszystkich, którzy ze mną rozważają to, co pozostawiłaś nam w Oazie. Maryjo proszę, módl się za nami.

Pytania do przemyślenia:

  1. Czy znam fragmenty ze Starego Testamentu, które odnoszą się do Maryi?
  2. Czy znam rolę Maryi w dziele zbawczym?
  3. Czy wiem kiedy jest święto patronalne naszego Ruchu?
  4. Czy odmawiam codziennie chodź dziesiątkę różańca?

Marek Juckiewicz