Życie jest piękne. Piękniejsze jest może wtedy, gdy wypełnione jest atrakcjami. Czasem ludzie powtarzają: „Aż chce się żyć!”, ale czy o to w tym wszystkim chodzi? Tempo życia jest i tak wielkie. Szkoła, kolejne przedmioty, z których chcemy otrzymać jak najlepsze oceny. Ludzie przecież zawsze pędzili przez swoje dni. Spójrzmy na naszego Mistrza – Jezusa Chrystusa. On również miał przed sobą życie, które mogło okazać się spektakularnym wydarzeniem, a jednak mimo to będąc na szczycie popularności, idzie na pustynię. Dziwne miejsce sobie wybrał – pomyślimy – ale to może kolejna wskazówka dla nas.
Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek być w pełni świadomym na całych Gorzkich Żalach? Czy może rozpraszasz się co jakiś czas, bo jakaś osoba w drugim rzędzie notorycznie kaszle? A może nie miałeś okazji być na tym nabożeństwie? I czy w ogóle wiesz skąd się ono w polskim Kościele wzięło? Może od początku. Czym są Gorzkie Żale? Jest to nabożeństwo, na którym rozważamy to, co działo się z Jezusem od modlitwy w Ogrójcu, aż do śmierci na Krzyżu. Dzielą się one na trzy części, które śpiewamy przed Najświętszym Sakramentem, po kolei w każdą niedzielę Wielkiego Postu. Nabożeństwu towarzyszy również kazanie pasyjne.
W czwartek 26 lutego udaliśmy się na zwiedzanie naszego domu rekolekcyjnego w Łagowie. Oprowadzał nas ks. proboszcz Zbigniew Zdanowicz oraz ks. Ziemowit Katulski. Dzięki nim, a także dzięki uprzejmości ekipy budowlanej mogliśmy na własne oczy przekonać się jak idą prace związane z remontem domu w Łagowie. Koniecznie zobaczcie zdjęcia poniżej. Ciekawe czy zgadniecie, co gdzie się znajduje teraz?
„Post nie zaowocuje, jeżeli nie będzie użyźniony miłosierdziem. Posucha miłosierdzia powoduje uschnięcie postu. Czym dla ziemi jest deszcz, tym miłosierdzie dla postu” (św. Piotr Chryzolog). Czas zegarowy i liturgiczny pędzą nieubłaganie. Jeszcze nie zdążyliśmy się nacieszyć Nowonarodzonym Jezusem z betlejemskiego żłóbka, a już u progu czeka na nas intensywny okres Wielkiego Postu. Dla niektórych kilkunasty z kolei, dla innych już kilku dziesiąty. Wielość możliwości, wydarzeń, akcji, zadań wokół nas może nieść niebezpieczeństwo, że ten wyjątkowy i nie na darmo dany nam od Boga moment przeżyjemy nie tyle powierzchownie, co nawet wcale, traktując święty czas postu jak kolejną gazetkę promocyjną z marketu, wepchniętą w naszą skrzynkę pocztową. Co zrobić, by tego potencjału nie zmarnować?
Dzień świętego Walentego prawie każdemu kojarzy się ze świętem zakochanych. W tym roku jest to środa, w dodatku Środa Popielcowa. Dla jednych to czas trudnego doświadczenia, ponieważ nie będą mogli poimprezować ze swoją „połówką”; dla drugich zaś szczęście, gdyż nie będą musieli spędzać tego dnia samotnie, ponieważ spędzą go wspólnie w kościele. Jeszcze inni przymykają oko na początek Wielkiego Postu, bo przecież Środa Popielcowa nie jest świętem nakazanym. Dlaczego Środa Popielcowa nie powinna być dla chrześcijanina ważniejszym dniem od pozostałych?
Zapraszamy do głosowania na Znak Roku Młodzi w Kościele. Do wyboru mamy trzy prace, które zostały wyłonione w konkursie. Głosować można do 9 lutego 2018 roku do godz. 23.59. Również Ty możesz decydować o sprawach naszego Ruchu. Głosuj tutaj...